Kategoria

Kampania „Bezpieczny przejazd”

Archiwum

Nagroda w konkursie Mocni!

Partnerzy

Katastrofa Iła-62 na Okęciu

13 stycznia 2011

Katastrofa Iła-62 na Okęciu

 

14 marca 1980 r. na warszawskim Okęciu rozbił się lecący z Nowego Jorku, pasażerski IL-62 „Mikołaj Kopernik”, należał do Polskich Linii Lotniczych LOT. Zginęło wówczas 77 pasażerów i wszyscy członkowie załogi, w sumie 87 osób.

Pechowy dzień zaczął się już w Nowym Jorku, intensywna śnieżyca spowodowała że obsługa musiała czyścić pas startowy i samolot, spowodowało to opóźnienie o przeszło dwie godziny.

Lot przebiegał bez zakłóceń i trwał około 9 godzin, o 11:12 czasu polskiego samolot, za którego sterami siedzieli kapitan Paweł Lipowczan i pierwszy oficer Tadeusz Łochocki zbliżył się do lotniska.

Na minutę przed lądowaniem wieża kontrolna otrzymała komunikat, że nie zaświeciła się lampka kontrolna wysunięcia podwozia. W takim wypadku maszyna jeszcze raz kołowała nad pasami a w tym czasie mechanik sprawdzał obwody lub obsługa lotniska sprawdzała z pomocą lornetki czy podwozie wysunęło się i powiadomić o tym samolot drogą radiową.

Zdecydowano się jeszcze raz przelecieć nad Okęciem i kontroler lotów wydał polecenie przejścia z pułapu 250 na 650 metrów. Podczas tego manewru pękł wał turbiny niskiego ciśnienia silnika 2 i nastąpił wybuch. Odłamki rozprysnęły się z ogromną siłą niszcząc także pozostały silnik, przebiły kadłub niszcząc układ sterowniczy, na koniec uszkadzając silnik nr. 3.

Samolot opadał bezwładnie przez około pół minuty, ściął prawym skrzydłem drzewo i uderzył w zamarzniętą fosę dziewiętnastowiecznego fortu. W zderzeniu z ziemią rozpadł się na ogromną ilość części.

Do zbadania katastrofy powołano komisję, był to największy tego typu wypadek w ówczesnej Polsce.

Z raportu śledczych wynikało, że przyczyną pęknięcia były wady materiałowe i technologiczne wału silnika, zawierał tzw. karb (szczelinę w przekroju poprzecznym), który był powodem zmęczenia materiału i rozpadu na wiele części na skutek spiętrzenia naprężeń.

Raport do producenta, czyli Związku Radzieckiego, Rosjanie uznali go jednak za niewiarygodny. Ich zdaniem pęknięcie wału silnika było skutkiem katastrofy, nie jego przyczyną. Dopiero po katastrofie Lotu nr. 5055 w Lesie Kabackim, w którym zginęło 183 osoby (9 maja 1987 r.) do którego doszło z tego samego powodu, Rosjanie niechętnie przyznali rację komisji.

W 2010 r. w dokumentach ujawnionych przez IPN znalazła się informacja, że samoloty były eksploatowane ponad miarę a LOT wysyłał w trasy, na polecenie państwa także niesprawne maszyny.

Okęcie

26 sierpnia 2010

Największe lotnisko

Jeśli chodzi o krajową infrastrukturę transportową, to zwykle nie mamy się czym poszczycić. Najczęściej polskie autostrady są obiektami niewybrednych żartów, podobnie zresztą jak połączenia kolejowe. A jak u nas z lataniem? No pewnie mogłoby być lepiej, ale jak na europejskie standardy wcale nie jest najgorzej, mamy kilka zupełnie niezłych lotnisk i trochę, też niczego sobie, planów rozwojowych. Nasze stołeczne lotnisko z pewnością jest największe i najbardziej reprezentacyjne. Okęcie na tle pozostałych portów lotniczych wypada naprawdę dobrze. Jest mocno obciążone, bo to jedyne, jak dotąd tak duże i wyspecjalizowane lotnisko w stolicy, ale póki co panuje nad obsługą pasażerów bardzo poprawnie. Warto wspomnieć, że Warszawa-Okęcie radzi sobie z prawie pięćdziesięcioma procentami wszystkich podróżujących drogą lotniczą w Polsce. To oznacza w praktyce, że pozostali pasażerowie są obsługiwani przez wszystkie inne lotniska, których w końcu też jest kilka. Mimo tego, że Okęcie prezentuje się i działa dobrze, przydałoby się nieco mu pracę ułatwić.

Remont Okęcia

Wyobraźmy sobie na chwilę, że lotnisko Okęcie zostało zamknięte… Trudno wykonalne? Owszem, w końcu Warszawa – Okęcie to największe lotnisko w kraju, w dodatku obsługujące prawie pięćdziesiąt procent ruchu pasażerskiego w kraju. Niestety taka sytuacja jest możliwa i zdarzy się już we wrześniu. Przez trzy weekendy września lotnisko będzie całkowicie zamknięte z powodu planowanego remontu pasów startowych. Wówczas ruch pasażerski stołecznego portu lotniczego przejmą inne okoliczne lotniska. W największym stopniu łódzkie lotnisko, ale również katowickie. Część linii lotniczych planuje również na ten czas zawiesić loty. Z pewnością będą to duże utrudnienia dla pasażerów, zwłaszcza tych, którzy już wykupili bilety na przeloty z Warszawy. Czy inne lotniska, a także linie lotnicze poradzą sobie z tak dużymi zmianami czas pokaże.  Są oczywiście tacy, którzy wieszczą, że przedsięwzięcie doprowadzi do kompletnego chaosu, ale i tacy, którzy wierzą w to, że uda się wszystko sprawnie przeprowadzić.