Kategoria

Kampania „Bezpieczny przejazd”

Archiwum

Nagroda w konkursie Mocni!

Partnerzy

Historia Zarządu Ruchu Lotniczego, czyli jak to kiedyś na Okęciu było

20 stycznia 2011

Zarząd Ruchu Lotniczego i Lotnisk Komunikacyjnych powstał w czasach „głębokiego” PRL-u, a dokładnie 18 maja 1959 r. Do jego zadań należało kierowanie i kontrola ruchu powietrznego, nadzorowanie ruchu poza przestrzenią kontrolowaną, zarządzanie drogami do lotnisk, lotniskami i naziemnym sprzętem technicznym.

Pierwszym dyrektorem został Romuald Pawulski, siedzibę umieszczono przy ulicy Grójeckiej 17 w Warszawie.

Zarząd miał do dyspozycji niewielkie środki, obowiązywały wówczas także limity dewiz (obcej waluty było wówczas w kraju za mało), dlatego zdecydowano się inwestował głównie w lotnisko na Okęciu, tak aby spełniało minimalne wymagania Międzynarodowej Organizacji Lotnictwa Cywilnego (IACO). W ten sposób chciano uaktywnić połączenia międzynarodowe. Pozostałe lotniska traktowano nieco po macoszemu, wyposażano słabo albo w ogóle. Piloci cywilni korzystali z udostępnionych im przez wojsko pasów na lotniskach armii i musieli posługiwać się wojskowymi urządzeniami nawigacyjnymi.

Pierwszym posunięciem była budowa radaru precyzyjnego podejścia, radiolatarni VOR PNO, radaru dla kontroli zbliżenia i Centrum Kontroli Ruchu Lotniczego na Okęciu. Zaczęto także szkolić pierwszych kontrolerów lotów. Nowy dworzec mógł obsłużyć około 1 mln. pasażerów rocznie.

Centrum Ruchu wyposażono w wieżę kontrolną. Gruntownie wyremontowano i przedłużono pasy numer 1 i 3, na zasadniczym kierunku lądowania zainstalowano światła podejścia w układzie Calverta.

Centrum oddano do użytku w 1969 r., jednak szybko okazało się zbyt małe dlatego odprawę pasażerów przeniesiono do „hali fińskiej”.

W 1992 r. powstaje Agencja Ruchu Lotniczego do której zadań należała modernizacja i rozbudowa systemów ruchu lotniczego i nawigacji, szkolenie personelu.

Powstał dokument „Koncepcja jednolitego systemu zarządzania ruchem lotniczym” opracowany na polecenie rządu. Ruch lotniczy i jego służby miały współdziałać z obroną powietrzną kraju.

23 października 1987 r. powstało Przedsiębiorstwo Państwowe „Porty Lotnicze”, spadkobierca Zarządu Romualda Pawulskiego. Obecnie zarządza Lotniskiem Chopina w Warszawie, lotniskami w Rzeszowie i Jeleniej Górze, w pozostałych 8 krajowych portach lotniczych posiada udziały.

Decyzją rządową w 2007 r. z PP „Porty Lotnicze” wydzielono samodzielną jednostkę, jaką jest Polska Agencja Żeglugi Powietrznej.

Okęcie: w sieci, wielka machina

15 sierpnia 2010

Okęcie w sieci

Strona internetowa lotniska Okęcie spełnia wszelkie standardy, można na niej uzyskać wszystkie interesujące nas informacje. Nawet jeśli wybieramy się dopiero w naszą pierwszą podróż samolotem znajdziemy tam garść wiadomości, które bardzo nam się przydadzą i pozwolą uniknąć kłopotów i zdenerwowania w dniu odlotu. Możemy dzięki tej stronie nie tylko zaplanować sam lot i poznać wszelkie formalności, ale także sprawdzić dojazd, miejsce parkingowe, jak również obejrzeć wizualizację lotniska, która pozwoli nam sprawnie się po nim poruszać, gdy już na nie trafimy. Oczywiście wszystkie informacje możemy uzyskać zarówno w języku polskim, jak i angielskim. To rzecz jasna jest standard, ale niewątpliwie bardzo ułatwiający życie zagranicznym pasażerom. Poza tym strona lotniska Okęcie jest atrakcyjna wizualnie i zbudowana tak, że z łatwością można na niej znaleźć wszystkie najpotrzebniejsze informacje. Takie strony mogłyby mieć wszystkie instytucje, dzięki temu życie petentów byłoby dużo łatwiejsze.

Wielka machina

Kiedy patrzy się na lotnisko Okęcie sprawia ono wrażenie maszyny, która jest w nieustannym ruchu. Aby wszystko działało sprawnie zarówno w samym porcie lotniczym, jak i na pokładach samolotów konieczna jest praca wielu ludzi, w tym także wykwalifikowanych specjalistów. Ludzie zajmujący się techniczną obsługą lotniska muszą być kompetentni i niezawodni. Nawet ci, od których pozornie niewiele zależy. Tak naprawdę każdy szczegół pracy na lotnisku jest ważny, zarówno dla sprawności jego działania, jak i dla bezpieczeństwa ludzi. Czasami przy odprawie zdaje nam się, że coś jest niepotrzebne i tracimy czas. Pomyślmy jednak, że wszystko czego się od nas na lotnisku wymaga, ma przede wszystkim na celu zapewnienie nam bezpieczeństwa. Dlatego może nie warto się oburzać czy denerwować. Lepiej cierpliwie poczekać i w międzyczasie spokojnie poobserwować jak sprawnie i funkcjonuje ta wielka skomplikowana machina, przez którą codziennie przechodzą steki ludzi. Może też warto spojrzeć z wdzięcznością na ludzi z obsługi, dzięki którym podróżujący latają bezpiecznie.