Kategoria

Kampania „Bezpieczny przejazd”

Archiwum

Nagroda w konkursie Mocni!

Partnerzy

Prawa pasażera

3 marca 2011

Prawa pasażera

Wykupując bilet lotniczy zawieramy umowę z przewoźnikiem, czyli linią lotniczą na określone usługi. Umowa określa dodatkowe prawa i zobowiązania, jej kopię możemy otrzymać w biurze podróży lub w siedzibie (punkcie) przewoźnika.

Zabezpiecza odszkodowanie w razie takich kłopotów jak odmowa przyjęcia na pokład, odwołanie lotu, znaczne opóźnienie, niewywiązania się w pełni ze swoich obowiązków.

W przypadku kiedy wylatujemy z któregoś z krajów UE, skargę składamy w kraju wylotu, jeżeli wylatujemy z kraju nie będącego częścią Wspólnoty , ale linie lotnicze należą do Unii, skargę składamy w kraju docelowym.

Nazwę i adres odpowiednich władz, do których należy złożyć skargę znajdziemy pod bezpłatnym numerem Europe Direct 00 800 67 89 10 10, lub pod adresem e-mail: mail@europe-direct.cec.eu.int

W Polsce jest to Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów w Warszawie.

Odmawiając przyjęcia na pokład lub anulowania rejsu linie lotnicze mają obowiązek oddać pieniądze za bilet oraz zorganizować pomoc. Przepisy odnoszą się do wszystkich lotów, w tym czarterowych, jeżeli pasażer dotrzyma obowiązującego czasu stawienia się na odprawę.

W przypadku kiedy do odprawy zgłosi się większa liczba pasażerów niż ilość miejsc w samolocie przewoźnik musi się postarać o znalezienie osób chętnych do udostępnienia miejsc innym za odpowiednią rekompensatę pieniężną (zwrot opłaty za bilet, bezpłatny przelot na lotnisko macierzyste itp.) lub znaleźć takim osobom rejs do portu docelowego. Obowiązek obejmuje również zwrot kosztów dojazdu do hotelu, wyżywienia i miejsca w hotelu oraz innych świadczeń jak połączenia telefoniczne, faks i inne formy kontaktu.

W przypadku anulowania rejsu przewoźnik musi zwrócić koszty przewozowe łącznie z bezpłatnym przelotem do miejsca, z którego pasażer rozpoczął podróż lub znalezienie alternatywnego lotu. Wyżywienia i pobytu w hotelu, wymienionych wyżej świadczeń. Chyba że o anulowaniu rejsu poinformuje dostatecznie wcześnie lub znajdzie alternatywne połączenie.

Rekompensaty i zwroty poniesionych kosztów mają nastąpić w ciągu 7 dni w gotówce, za pomocą przelewu, czeku lub voucher (za pisemną zgodą pasażera).

Pod pojęciem znacznego opóźnienia rozumie się 2 godziny dla lotów na trasach powyżej 1500 km, 3 godziny dla tras pomiędzy 1500-3500 km, 4 godziny na trasach ponad 3500 km poza Unię. W takim przypadku przewoźnik ma obowiązek zapewnienia miejsca w hotelu, wyżywienia i świadczeń komunikacyjnych.

Wybuchy wulkanów a ruch lotniczy

16 stycznia 2011

Wybuchy wulkanów a ruch lotniczy

 

Wybuch islandzkiego wulkanu Eyjafjoell w kwietniu 2010 r. sparaliżował ruch na Okęciu. W pierwszej kolejności odwołano loty do Wielkiej Brytanii, Francji, potem całej Europy Zachodniej. Zamknięto przestrzeń powietrzną nie tylko nad Polską, ale nad prawie całą Europą. Problemy związane z erupcją wulkanu dotknęły tysięcy pasażerów, korzystających z usług warszawskiego lotniska.

Pył uniemożliwił przeloty na wysokości ponad 9 tysięcy metrów. Linie lotnicze musiały zwrócić pasażerom pieniądze za bilety lub zaproponować nowy termin lotu, każdego dnia niemiecka Lufthansa, KLM czy Air France notowały milionowe straty. W Wielkiej Brytanii obliczono je na około 100 milionów funtów, Ryanair zaraz po odwołaniu lotów do Wielkiej Brytanii i Irlandii stracił  70 milionów funtów.

W maju nadeszła kolejna chmura pyłu wulkanicznego sięgająca do wysokości 6 km, objęła swoich sasięgiem głównie Polskę południową, spowodowała także skierowanie lotów transatlantyckich w stronę Grenlandii, sparaliżowała loty nad Włochami i całą północno-zachodnią częścią Półwyspu Iberyjskiego.

O niebezpieczeństwie jakie wiążą się z lotem w chmurze pyłu, przekonała się załoga samolotu linii holenderskich, znajdująca się w powietrzu w czasie erupcjii Mt. Redoubt na Alasce. W pewnym momencie zgasły wszystkie silniki i maszyna zaczęła spadać, dopiero po kilku nerwowych minutach udało się je uruchomić ponownie i wylądować na lotnisku w Anchorage.

Wybuch Etny w  lipcu i sierpniu 2001 r. poważnie utrudnił ruch lotniczy w tej części Półwyspu Apennińskiego, kolejny wybuch 12 stycznia 2011 r. wystraszył właścicieli linii lotniczych ale na szczęście nie spowodował utrudnień w ruchu. Etna pozostaje czynnym wulkanem i jako taki stanowi zagrożenie przez cały czas.

W 2009 r. wybuch wulkanu Szywiełucza na Kamczatce poważnie utrudnił ruch pomiędzy Ameryką Północną a południowo-wschodnią Azją. Na Kamczatce czynnych jest 29 wulkanów należących do „pierścienia ognia” wokół Oceanu Spokojnego. W listopadzie 2010 r. uaktywniły się Kluczewska Sopka i po raz kolejny Szywiełucz

Obecnie Wielka Brytania żyje w strachu przed wybuchem islandzkiego Bárðarbunga, na jego rosnącą aktywność wskazują coraz częstsze i silniejsze trzęsienia ziemi pod lodowcem Vatnajokull. Geolodzy spodziewają się że może to nastąpić w niedalekiej przyszłości, wulkan jest drugim co do wielkości na Islandii, ostatni wybuch miał miejsce w 1910 r.

Podobna sytuacja panuje na dnie Morza Tyrreńskiego, 175 km od Neapolu, gdzie notowana jest coraz większą aktywność sejsmiczna w okolicach podwodnego wulkanu.

Z lotniskiem związane

3 października 2010

Zły pasażer

W ostatnich tygodniach wiele się mówiło w mediach o remoncie lotniska Okęcie w weekendy. Dużo było informacji o zamknięciu lotniska i o możliwych alternatywach dla Okęcia na weekendy. Poza tym informacje były też na stronie internetowej Portu Lotniczego im. Fryderyka Chopina. Nie sposób więc było się o tym nie dowiedzieć, zwłaszcza jeśli człowiek specjalnie się tym interesował, bo wyjeżdżał. Jak się jednak okazało już w pierwszy weekend remontu znaleźli się tacy pasażerowie, którzy konsekwentnie twierdzili, że nie mają o niczym pojęcia. Budzili się na lotnisku Okęcie z wielkim zdziwieniem, a często też z frustracją i złością, że samoloty stamtąd nie odlatują. Na szczęście dzięki cierpliwości pracowników lotniska dało się załagodzić emocje i wytłumaczyć niedoinformowanym pasażerom, w jaki sposób mają postępować, by dotrzeć do celu podróży. Wydawać by się mogło, że organizatorzy remontu zrobili wszystko. Cóż, pewnie wypadało jeszcze wysłać maile lub zadzwonić do pasażerów, by ci czuli się w pełni zaopiekowani.

Lotnisko w mediach

Najczęściej o lotnisku na Okęciu słyszało się, gdy przyjeżdżał ktoś ważny lub działy się nieprzewidziane rzeczy, jak wybuch wulkanu czy też bankructwo któregoś z prywatnych przewoźników. Tak czy inaczej, wówczas informacje o samym Okęciu były raczej marginalne i stanowiły dodatek do innej, ważniejszej sprawy. Ostatnio jednak rzecznik lotniska zadbał o to, żeby jak najwięcej mediów poinformowało o planowanym na lotnisku remoncie, który miał trwać przez kilka wrześniowych weekendów. Sprawa była o tyle istotna, że chodziło o to, by wiadomość ta dotarła do jak najszerszej grupy ludzi, nie dlatego, że lotnisko chciałoby się pochwalić remontem, ale głownie dlatego, że remont ów prowadził do zamknięcia lotniska. Chciano więc poinformować potencjalnych pasażerów o tym, że Okęcie będzie niedostępne i o tym, co zrobić, by skorzystać jednak ze swojego zaplanowanego lotu. Wykorzystanie mediów w tej sytuacji okazało się zupełnie sensownym rozwiązaniem, bo dzięki niemu większość pasażerów jednak była dobrze poinformowana i widziała, co trzeba robić.